czwartek, 16 maja 2013

Moje małe przyjemności.

Lubię sprawiać sobie przyjemność.
Drobnostkami.
Zwykłym - niezwykłym ciastem marchewkowym cieszę się jak dziecko.
Albo taki kremowy serniczek...
Mmmm...
Uwielbiam dobre jedzonko.
Drobne smakołyki...
Czekoladę Lindt z chili albo z prawdziwymi kawałkami truskawek...
Dooobrą kawkę.
Pyszną zupę.
Śliczny lakier do paznokci.
Cień do powiek w ultra oryginalnym soczystym kolorze.
Jedwabisty balsam do ciała...
Absolutnie oryginalne rajstopy, które do tego są świetnej jakości, potrafią doprowadzić mnie do nieokiełznanej euforii ;-)

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kilka rzeczy, które ostatnio dostarczają mi wiele przyjemności.
Bo matka to też człowiek i ma prawo do przyjemności...




Na majówce byliśmy z fantastycznymi znajomymi.
Pewnego dnia zauważyłam, że moja koleżanka parzy herbatę z puszki.
Z puszki bo liściastą.
Zapytałam.
Poleciła.
Zaparzyła.
Była pyszna.
Kiedy w jednym ze sklepów natknęłam się na taki oto imbryk z filiżanką - zakochałam się.
Kocham grochy i kropki!
Zaraz potem zakupiłam herbatę, a raczej herbaty.
 Fusiaste... 
Jak kiedyś.
I w ten oto sposób dozgonnie pokochałam poranną herbatę z mlekiem ;-)
A wiecie, że pół litra herbaty z mlekiem jest w stanie dać poczucie sytości na 3 godziny?
Sprawdzone.
Polecam dla walczących z nadmiarem tłuszczyku ;-P





W rzeczywistości jeszcze piękniejsza.
Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia.
Kiedy weszłam do sklepu z biżuterią, puszczała do mnie oko ;-)
Jest absolutnie idealna.
Wykonana ze skóry i szkła.
Szlachetna.
Taką biżuterię lubię najbardziej.
Męczę ją codziennie.





Hortensja.
Zawsze budziły we mnie nieokiełznany zachwyt.
Przez cały poprzedni sezon marzyłam o takiej.
Ostatnio kupiłam sobie.
W końcu.
Zmotywowała mnie do wiosennych porządków na balkonie.
Jest przecudowna.
Przy filiżance dobrej kawy mogłabym gapić się na nią godzinami.
Mogłabym, gdyby nie była mamą ;-P




Błyszczyk.
Błyszczyk, z którym się nie rozstaję.
Jest idealny.
Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ten błyszczyk to mój ulubiony kosmetyk.
Przyznaję się także do uzależnienia.
Od A do Z jest doskonały.
Duże, wygodne opakowanie.
Aplikator wykonany z mięciutkiego puszka, 
który idealnie dozuje i rozprowadza błyszczyk na ustach.
Cuuudowny, lekko waniliowy zapach, całkowicie naturalny, bez śladów chemii.
Leciutko słodkawy smak.
Konsystencja balsamu.
Ratuje, gdy dopada nas przesuszenie ust.
Wówczas aplikowałam go sobie na noc.
Rano nie było śladu po spierzchnięciu.
Długo utrzymuje się na ustach.
Nadaje naturalny odcień - wrażenie nawilżonych, świeżych ust.
Pierwsze opakowanie wystarczyło mi na 3 miesiące.
Kocham go!

To by było na tyle.
Mam nadzieję, 
że udało mi się zainspirować choćby kilka z Was, do sprawiania sobie drobnych przyjemności ;-)

I jestem ciekawa jak podoba Wam się wpis tego typu ;-P

27 komentarzy:

  1. łaaadne te drobne przyjemności, a mi najbardziej wpadły w oko dresy z ćwiekami i błyszczyk cudny ma kolor:0 ja wczoraj od męża dostałam hortensję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dostać od męża hortensję - bezcenne...Może kiedyś się doczekam;-)

      Usuń
  2. Martuś, Ty masz taki dar, że nawet gdybyś nam tu opisała worek na kartofle, albo papier toaletowy, to myślę, że i tak byłabym zachwycona i uznała, że to jakaś niebywała rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ale mnie rozbawiłaś;-) To jest dopiero powalający komplement;-) Ale żałuj, że nie widziałaś mojego banana na twarzy, kiedy go odczytywałam;-)

      Usuń
  3. A o spodniach nic nie wspomniałaś, a są równie czaderskie co bransoletka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspomniałam, bo znoszone już strasznie!Kocham je nad życie i męczę dłuższy już czas. Nie wiem, czy kiedykolwiek się z nimi rozstanę;-)Ale to miłe, że nie tylko mnie się podobają;-)

      Usuń
  4. Takie małe rzeczy, a ile radości i przyjemności sprawiają :) Która z nas nie cieszy się takimi drobnostkami...? A bransoletka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransoletka cudna! Chyba sobie sama taką zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak ja bym chciała umieć sobie taką zrobić!Marzy mi się w białej oprawie;-)

      Usuń
  6. Swietne masz te blaty w kuchni, uwielbiam takie. Groszki tez, tylko lubie laczone z mieta albo blekitem. A herbatka lisciasta pyszna,t ez ja lubie, u mnie w domu parzylo sie ekspresowki i kiedy poznalam obecnego meza wkurzalo mnie, ze zawsze lisciasta herbate pije, irytowalo wyrzucanie fusow, itd a teraz sama przejelam od niego milosc do lisciastych herbatek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszna sprawa z tą herbatą. Bo w sumie liściasta to taki oldschool w tych czasach. Moja znajoma twierdziła, że w torebkach zalatuje papierem. I chyba coś w tym jest...

      Usuń
  7. "Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia..."
    O tak! Każda z nas lubi małe przyjemności...
    A skoro o nich mowa, jeśli lubicie czytać (swoim dzieciom) - zapraszam do siebie na Candy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bransoletka rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też uwielbiam drobne przyjemnosci :)i picie kawusi z ładnych filiżanek
    ale ta twoja jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, gdybym wiedziała, że tak przypadnie Ci do gustu, to wzięłabym dwie;-)

      Usuń
  10. wpis super, bardzo mi się podoba ;)
    Trzeba dbac o swoje własne, choćby najmniejsze przyjemności!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięękna bransoletka!!! Kwiatki też:) W sumie wszystko to co pokazałaś cudne, ale zdecydowanie bransoletka to mój faworyt;)

    A sama też lubię sobie czasami kupić coś "innego", największy sentyment mam chyba do zakupów butowych-mam kilka takich par, które autentycznie noszę od paru lat i nie wyobrażam sobie dnia, kiedy będę musiała je wyrzucić(są to tzw. TE buty, TE wymarzone, TE jedyne w swoim rodzaju i zawsze kupowane w najmniej spodziewanym momencie;)).
    No i lakiery fajne do paznokci.
    I jeszcze jakiś malutki dodatek do ubrania, np. broszka z kwiatem- polują na taką od ponad roku,ale jeszcze nie znalazłam TEJ właściwej;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj buty...Wolę nawet nie wspominać... Kocham! A gdybym kiedyś trafiła na blog butowy, to na bank bym w nim utonęła;-)

      I lakiery do paznokci...Wiem kochana o co chodzi;-)Będę miała to na uwadze przy następnym takim wpisie;-P

      Usuń
  12. Uwielbiam takie życiowe maleństwa:-) a błyszczyk...prawda! miłość na zawsze:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się kochana, że i Tobie przypadł do gustu;-)

      Usuń
  13. ja tez podpisuje sie pod tym nie ma jak jakiś drobiazg - zadowolona matka szczesliwe dziecko:))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie tylko lubię sobie sprawiać przyjemności, ale wręcz mam z tym problem.... Bo częstotliwość takich drobiazgów na co dzień jest zastraszająca.
    Ja też jestem pasjonatką bransoletek i dobrych gatunkowo błyszczyków:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. ja uwielbiam taką herbatkę:)
    a bransoletka cudowna!!!!

    OdpowiedzUsuń

Ten blog jest moją własnością i to ja decyduję, co chcę na nim zamieszczać, dlatego Twój komentarz zostanie opublikowany, jeśli nie zawiera obraźliwych treści.