poniedziałek, 17 lutego 2014

Cytryna.

Do spodni, które dzisiaj Wam pokazuję robiłam dwa podejścia.
Nie jestem przekonana do takiego cytrynowego żółtego...
Kogel mogel, musztardę - uwielbiam. Ale jaskrawa cytryna?
Jednak spodnie przykuwały uwagę. Właśnie kolorem...
Do tego rurki i to jeszcze idealnie jak na moją szprotkę.
Ale taaaaaaaki żółty? Nie lubię chyba. Do czego to założyć? A do tego te dwie plamy.
Nieeeeee.
Odpuściłam.
Kiedy po tygodniu wróciłam do mojego ulubionego S.H. spodenki znów wpadły mi w rękę przy wertowaniu wieszaków z dziecięcą odzieżą.
To chyba znak - pomyślałam.
Plamy wyglądały na tłuste, więc pewnie się spiorą.
Wzięłam je.

Te spodnie to przemiłe zaskoczenie. Plamy za sprawą mojego genialnego odplamiacza, oczywiście się sprały. A gdy ubrałam spodnie Naciowi - moje uprzedzenia prysły jak mydlana bańka.
Ciekawa jestem czy podzielicie moje odczucia ;-)

PS. W tym zestawie mój syn mógłby powiedzieć: Dziś cały ubrany jestem w lumpeksie;-)

Enjoy...


















Koszula -  Marks&Spencer - mój ulubiony S.H.
Sweterek - H&M - mój ulubiony S.H.
Spodnie - Deeper Jeans - mój ulubiony S.H.
Buty - Zara - sklep

30 komentarzy:

  1. Kolor spodni jak najbardziej na plus, zresztą jak cały look. Lubimy takie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam do Ciebie szukając opisu porodu.
    Przede mną już trzeci... teoretycznie za dwa dni.
    Musze Ci napisać, że Twój opis odzwierciedla moją opinie...
    To nieludzkie, że cierpimy jak zwierzęta, podczas gdy w innych krajach ZZO pozwala cieszyć się momentem ujrzenia dziecka...
    Boje się.. bardzo się boje...
    Mimo że już nie pamiętam tego bólu ale pamiętam, że miałam ochotę zniknąc, przestać istnieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana będę trzymać kciuki z całych sił... Z trzecim to już będzie pestka. Trzecie porody zwykle są króciutkie :-)

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję, chociaż nie nastawiam się, bo nie chcę rozczarowania.. Póki co czekam (nie)cierpliwie).

      Usuń
  3. akurat Naciowi we wszystkim jest ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. spodnie swietne!dobrze, że kupiłas? a czym usuwasz plamy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plamy usuwam pianką na plamy firmy Amway:-)

      Usuń
  5. Super kolorek i bardzo ładnie go zgrałaś z całą resztą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie MISTRZOSTWO stylu!!!

    P.S. widziałaś nasze śliwki w musztardzie ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-*Uwielbiam musztardę z fioletem:-):-):-)

      Usuń
  7. A mnie się taki żółty podoba :) Fiołek ma podobne rurki, tylko innej marki, zestawiamy je z zielenią bądź czernią i naprawdę fajnie się prezentują. Tak jak u Ciebie :) Dobrze, że je kupiłaś. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem absolutną zwolenniczką kupowania ciuszków dla swoich pociech w SH. Dzieciaczki szybko rosną a wydawanie na nich krocia niekonicznie jest dobrym rozwiązaniem zwłaszcza dla tych, którzy mają nieco chudszy portfel.

    Ja mimo, że dopiero w ciąży, mam już w swoim zasobie kilka perełek z SH. Naprawdę można wyszukać w nich rzeczy z metką, niezniszczone i mega stylowe i przede wszystkim niepowielane przez nikogo - wyjątkowe.

    Pochwal się swoimi zdobyczami :) chętnie zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny mają kolor, pięknie prezentują się na Twoim synku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pieknemu we wszystkim pieknie:)
    Tak serio, to ma Pani naprawde swietne wyczucie smaku, jestem przekonana, ze synek przyciaga wiele spojrzen na ulicy:).
    Pozdrwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietnie wyglada,ciekawie i modnie ;) a ja zakupilam wlasnie zolte Huntersiki kalosze i sa wlasnie w dzisiejszym wpisie na moim blogu ,wiec mozna zerknac ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiosnę czuć - ja nic - wszystko pasuje idealnie :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzę o takich spodniach dla swojego synka! Booosssskooooo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty to masz szczęście! Bo ja to albo nie umiem szukać albo kijowe te sh w mieście mam :-( Stylówa superaśna !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinowe s.h. raczej...Szukanie to pestka. Bierzesz i szukasz:-):-D:-P

      Usuń
    2. Tak pestka ;-) Trzeba wiedzieć gdzie i jak znaleźć perełki ;-) U mnie w mieście jest tzw. mafia, która nie dopuszcza innych klientów do fajnych ciuchów ;-)

      Usuń
  15. Sory, ale ja tradycyjnie się zachwycam:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że przekonałaś się do tej cytrynki! :) Całość świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  17. ale On jest czadowy :) wspaniały chłopczyk

    OdpowiedzUsuń
  18. Stylowy maly mezczyzna. Pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna ta cytryna, ale na taaakim modelu to nawet worek po ziemniakach prezentowałby się cudnie ;) No i fajnie, że to z drugiej ręki. Mnie odstrasza ten lumpeksowy zapach, nawet po praniu go czuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytając myślałam że kolor będzie łagodny, pastelowy, a tu trwają żarówa.. Zaskoczenie, ale baardzo miłe :) Super!

    OdpowiedzUsuń

Ten blog jest moją własnością i to ja decyduję, co chcę na nim zamieszczać, dlatego Twój komentarz zostanie opublikowany, jeśli nie zawiera obraźliwych treści.