poniedziałek, 16 listopada 2015

Recepta na zdrowego przedszkolaka.

Postanowiłam dziś podzielić się z Wami magiczną ( jak na moje oko) recepturą na zdrowego przedszkolaka.
Żebyśmy mieli jasność - Nacio w zeszłym sezonie chorował średnio raz na tydzień od września do lipca włącznie, a zaprzestał tylko dlatego, że w porywie desperacji postanowiliśmy zatrzymać go przez wakacje w domu. Uratowało to nas od postradania zmysłów.
Dwa miesiące błogiej sielanki. Następnie dwa dni w przedszkolu i dwa tygodnie w domu. Dwa dni w przedszkolu i dwa tygodnie w domu... I tak, jak zwykle wiszący przezroczysty gil, następnie żółty, plus zapalenie ucha, spojówek, ewentualnie z kaszlem i podkażeniem gardła.
Życie uratowała nam pewna starsza pani doktor i jej sprawdzony sposób - najprościej mówiąc sposób - jak uniknąć zakażenia choróbskiem przez nos.
U nas metoda zaskutkowała wyczynem nadzwyczajnym, mianowicie Nacio uczęszczał do przedszkola trzy tygodnie ciągiem! Aż do aktualnej, tudzież niewielkiej infekcji , czyt. wiszący gil.
Receptura brzmi:
Codziennie rano i wieczorem, przez cały okres grzewczy psikaj dziecku do nosa wodą morską, oczyść nos przez wydmuchanie lub odkurzacz:-), pryśnij po jednym psiku do każdej dziurki sprayem Euphorbium, a następnie wypędzluj dziurki miksturą (łyżka parafiny ciekłej zmieszana z dziesięcioma kroplami propolisowymi. Wszystko do nabycia w aptece. Mikstura może stać kilka dni.
Powodzenia!

18 komentarzy:

  1. Matko, Martuśku z nieba mi spadłaś! Natychmiast teściową do apteki wysłałam, modlę się żeby ten magiczny sposób i u nas zadziałał, bo jak tak dalej pójdzie to przez te wirusy co to synu do domu przynosi nie długo wszyscy zwariujemy! Tym bardziej, że zawsze dostaje się też córce. Ostatnie 2,5 miesiąca to nie kończące się gile, a wcześniej syn odporność miał rewelacyjną, prawie nie chorował, ale jak już coś dopadło, to porządnie.
    Jeśli pomoże to stawiam ci pomnik!

    Julia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za przepis. I chociaż od 2 msc stosuję u dziecka propolis codziennie, na instrukcji napisane było o pędzlowaniu noska, pomysł wydał mi się dość dziwny ale z połączeniem z parafiną chyba idealny :) Dziękuję raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, woda morska to u nas codzienność :) Choćby po to by nawilzyc lekko zasuszony nos o d ogrzewania, które trzeba juz włączać :) Oby Wam się udało jak najdłużej utrzymac bez chorób :) U nas obecnie....zatoki! Ani woda morska ani euphorbium ani inhalacje nie pomogły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wodę morską też psikaliśmy litrami😉 A moja recepta to na zapobieganie jest, a nie leczenie😊

      Usuń
  4. Dobry wieczór,
    nie mając już sił na choróbska mojej córci trafiłam na Pani bloga. Mam pytanie: ten propolis jest etanolowy czy bezalkoholowy? Ma to znaczenie? W okolicznych aptekach tylko etanolowy :-(
    Pozdrawiam i życzę ZDRÓWKA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z alkoholem. Też miałam pewne obawy...Ale działa!

      Usuń
  5. Witam, przyznam że zaciekawiła mnie ta receptura :)
    Ale chciałam spytać o to pędzlowanie, w jaki sposób to zrobić..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na patyczek kosmetyczny trochę mikstury i omiatasz nim dziurkę nosa dookoła w środku

      Usuń
  6. Mój zaprzyjazniony farmaceuta doradził wazeline zamiast parafiny. parafina stosowana długo moze wysuszyc sluzówkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. tez o tym słyszałam
    ...rzeczywiście skuteczne....ja wlewam miksturę parafiny i propolisu do pustej buteleczki po kroplach NasiKids i zamiast pedzlowania, po prostu psikam...pozdrawiam wszystkich kochanych małych zakichańców :* :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odpowiedź z nieba mi spadła. Młoda nie daje sobie pędzlować. Tez wpadłam na pomysł przelania do buteleczki po leku, ale żadna z kilkunastu, które miałam pod ręką, nie odkręca się.
      Teraz już wiem, czego szukać.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Jakie proporcje Pani daje?

      Usuń
  8. A ile % propolis , wystarczy 3%??????

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowka zyczymy ! a receptura to chyba magiczna... maciczna brzmi dosc niezwykle ;) Pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dosc" brzmi nie mniej niezwykle, ale dzięki za czujność😉

      Usuń
  10. Szkoda, że tak mało wpisów ostatnio bo uwielbiam Twój blog, ale rozumiem, że jesteś bardzo zapracowana teraz. Mam prośbę, mogłabyś polecić fajne książki dla przyszłej mamy? :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń

Ten blog jest moją własnością i to ja decyduję, co chcę na nim zamieszczać, dlatego Twój komentarz zostanie opublikowany, jeśli nie zawiera obraźliwych treści.