wtorek, 26 marca 2013

Fajne dziecko...

Ostatnio jakoś coraz częściej zatrzymuję się.
Lubię to. Zatrzymać się w jednym kadrze.
Zapatrzeć się...
W tę buzię uroczą.
Jeju, moje to?
Te oczka cudowne...
Nosek zadarty...
Pełne, różowe ustka...
Gładkie włoski...
Takie miękkie i pachnące.
Zapamiętać muszę.
Zapamiętać na pamięć.
Moje maleństwo...

Lubię takie dni, jak wczoraj.
Takie gładkie.
Spokojne takie.
Wtedy, gdy nie ma złości.
Strojenia fochów.
Krzyków.
Gdy słowa NIE nie ma.
A ja nie muszę zbierać z siebie resztek cierpliwości.
Gdy moje dziecko jest takie fajne.
Ale fajne niemal idealnie.
Fajne niezmącenie.

Gdy rano ze smakiem zjada duże śniadanie.
Gdy razem odkurzamy, a On nieporadnie małymi rączkami trzyma ciężką rurę.
Gdy przy każdym ruchu w przód musi zrobić cztery kroki, i tyleż samo z powrotem. Bo rączki jeszcze takie malutkie. I gdy rozczula mnie to tak bardzo.
Gdy stoi dzielnie na krześle przy blacie, kiedy Matka surówkę szykuje. I zajada tę kapustkę ze smakiem. I brawo sobie bije, gdy wszystko już z deseczki zniknie.
Gdy jemy razem obiad i widzę, że ten schabowy to strasznie mu smakuje.
Gdy myjąc podłogę, zerkam "co tak cicho", a On na taboreciku przy parapecie ulicę za oknem cichutko obserwuje.
Gdy razem układamy w szafie, a On wspina się do środka i robi a kuku.
Gdy rozwieszamy pranie, a On z dumą podaje mi kolejne rzeczy.
Gdy znajduję w jego komodzie poupychane nieporadnie skarpety taty, moją bluzę i ręczniki, które już dawno należało schować.
Gdy gładzi mnie rączkami po buzi, mówiąc po swojemu rymowankę "Moja minia".
Gdy na każdą mą prośbę grzeczne "Dozie" dostaję w odpowiedzi i "Yhymmmm"
Gdy czuję jego paluszki w swoich włosach.
Gdy słyszę nieporadne chośśśś mamosiuuuuu...
Gdy widzę ten śliczny uśmiech...
Gdy zasypiając, patrzę na jego spokojną buźkę i myślę sobie i z dumy pękami i aż bucha mi ona uszami - "Ale fajnego chłopczyka sobie stworzyłam...
Dostałam...
Od Boga...
I to całkiem za darmo...
Takiego idealnego, że bardziej nie można...
Czy To w ogóle możliwe?"

















PS. No dobra - stworzyliśmy ;-P Nam ;-P

37 komentarzy:

  1. Kocha się non stop, ale rzeczywiście takie dni są lepsze :) Też tak lubię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Matko,tak to właśnie jest :))
    Piękne foty,szczęście bije od Was :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mhmmm....jak mi się fajnie zrobiło po przeczytaniu, milutko i cieplutko :D I to słońce za oknem i dzień się tak pięknie zaczął - LOVE IT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się;-)
      To miłe, że można komuś dobre emocje przez szklany ekran przekazać;-)

      Usuń
  4. Piękny tekst, spokojnie mogę się pod nim podpisać.
    I zdjęcia przecudne!
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie dni dają silę na te inne, gorsze, z pochmurniejszym humorkiem u dziecka ;)

    Te dni ze słoneczkiem ja także uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ma psotki w oczach ! :) takie dni sa blogie, tez je uwielbiam i zatrzymuje sie wtedy na chwile, gorzej jak przez pare dni sa krzyki, bunt, skakanie po meblach i brak dzieciecego snu w dzien...

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię takie dni :) Chociaż nawet jak mój Synio się złości to i tak jest dla mnie najpiękniejszy i najdoskonalszy :) Zawsze mówię, że moje Dziecko to to co mi w życiu najlepiej wyszło :) Bo lepszego Synka nie mogłam sobie wymarzyc :) I oby kolejne dzieciory były równie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, też często zastanawiam się, jakie będzie to drugie dzieciątko;-)
      Ściskam Cię cieplutko;-)

      Usuń
  8. Napisalam ja ten tekst, czy po prostu tylko czuje i mam tak samo?
    ps. Tez mam swojego przenajlepszego chlopczyka na swiecie:):):)
    ps. ale Nacio przeslodki, trzeba przyznac Ci racje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie piszesz... chciałabym Was poznać kiedyś...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i ja bardzo chętnie;-)
      W końcu dzieli nas zaledwie półtorej godziny drogi;-)

      Usuń
  10. Też uwielbiam takie dni :) oby było ich jak najwięcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też tak mam! Wciąż nie mogę uwierzyć, że Mały jest z nami :) Jakie to szczęście że jest w ogóle!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja lubię Cię Babo czytać!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, jak najwięcej takich dni! Ja ostatnio cierpliwość tracę co krok ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieknie to napisalas...tez wciaz sie zachwycam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie to opisałaś, mam to samo!!! Wszystkie mamusie chłopaczków tak mają? Już myślałam, że taka wyjątkowa jestem;) Pozdrawiam Ciebie i Twego przystojniaka - cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. piekne slowa.
    Bardzo mi sie tu u Ciebie podoba :) zapraszam i do nas moze Cie cos zainteresuje pozdrawiam http://dzieciozmaganiamatki.blogspot.co.uk/

    juz lece obserwowac i przejrzec reszte bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe i cieple słowa. Bardzo się cieszę;-)
      Czuj się tu, jak u siebie;-)

      Usuń
  17. Fajne dzieci są...fajne :) A najfajniejsze jest to,że każda mama Je ma :) Poza tymi dniami,kiedy dadzą tak popalić,że zastanawiamy się czy to na pewno nasze :)
    Bardzo lubię Cię czytać,do tego stopnia,że kiedy po dłuższej przerwie znowu natrafiłam na Twojego bloga,przeczytałam go od początku! Poza tym samym imieniem wiele nas łączy jak zdążyłam zauważyć :) Ale o tym może przekonasz się osobiście,bo tak mnie pozytywnie zainspirowałaś,że sama myślę o założeniu bloga...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie ujęte, aż mi się łezka zakręciła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie ujęte...aż mi się łezka zakręciła :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog jest moją własnością i to ja decyduję, co chcę na nim zamieszczać, dlatego Twój komentarz zostanie opublikowany, jeśli nie zawiera obraźliwych treści.