wtorek, 16 października 2012

Post dziękczynny;-P





Dzięki Ci Panie za bajki w telewizji!!!
Oj dzięki Ci!

Za Małpkę Dżordża, która jest tak strasznie sympatyczna, że mogę pospać rano godzinę dłużej. Jak to cudownie, że pani planer w Mini Mini zaplanował dwa odcinki pod rząd. Na ban jest kobietą i do tego na 200 procent matką. Małego dziecka.

Dziękuję także za Świnkę Pepę, z całą jej pokraczną rodzinką, bo dzięki nim miałam szansę w spokoju ugotować dzisiaj pomidorówkę i przyrządzić polędwiczki wieprzowe.

No i nie wspomnę nawet o Strażaku Samie i Elmie, którzy pomogli przetrwać nam jakże drażliwy czas, gdy wyrzynał się ostatnio jeden z zębów. Tych dużych... Prawdziwy gigant się wyrżnął... A dzięki ów Strażakowi   , matka miała szansę nie palnąć sobie w łeb.

A tak trochę poważniej, to zanim urodziłam synka, miałam mocne postanowienie, że moje dziecko NA PEWNO nie będzie oglądało kreskówek. Oj nie! Nie będzie jednym z tych dzieciaków, wychowywanym przez bajkowe potworki. Ono w ogóle nie będzie oglądało telewizji. NA PEWNO!

Jednak tak, jak wiele moich teorii i tak padła w praktyce.
Tak.
Włączam mojemu maluchowi bajki.
Bo lubi je oglądać. Bo piszczy i klaszcze w ręce, gdy na ekranie pojawia się Dżordż. Bo mam wówczas chwilę, żeby ogarnąć najpilniejsze tematy. Bo mogę wstać o godzinę później. Bo bez nich nie byłoby szansy na ugotowanie w spokoju obiadu (era zachwytu garami i innymi gadżetami kuchennymi już dawno bezpowrotnie minęła).Bo klocki, samochodziki i inne zabawki też czasem dziecku się nudzą. Bo jesienią nie zawsze można pójść na spacer. Bo w końcu mam szansę przez pół godziny usiąść na tyłku, a nawet ciągiem poleżeć bezczynnie i wyprostować kręgosłup.

Ale.
Staram się w temacie tym pilnować i nie przesadzać. Nie jest o to trudno, bo i tak ZAWSZE mam wyrzuty sumienia... Choć biorąc rzecz na logikę, wiem, że dwie godziny w ciągu dnia, no czasem trzy, z przerwami oraz gruntownie dobrany repertuar, nie są w stanie w żaden sposób skrzywdzić mojego dziecka.
Dlatego mimo, mych wyrzutów...
Dzięki Ci Panie!

40 komentarzy:

  1. to ja podziękuję za Bebe Lilly :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabian niestety jeszcze bajkami się nie interesuje :| Przy Emilce jednak było to super rozwiązanie gdy chciałam ją zająć tak abym mogła coś w spokoju zrobić :) Pamiętam jak się zachwycała Teletubisiami i cieszyła na ich widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nacio też zainteresował się dopiero 2,3 tygodnie temu. A Teletubisiów jakoś nie uchwyciłam nigdzie...

      Usuń
  3. U nas niezastąpione są piosenki z Pana Kleksa! Jak robię inhalację, gdy mała chora albo przy obcinaniu paznokci ;) Pozostała część dnia jakoś dajemy radę bez tv/netu.

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas nie tylko piosenki, my uwielbiamy Akademię Pana Kleksa w całości ;) i to obydwie części :) Dżordż i Elmo też musi być ;) oczywiście nie wszystko na raz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko jest dla ludzi :) bajki też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, troje wychowałam, były bajki, czipsy, cola cukierki,MTV i inne dziadostwo czyli wszystko to co... teoretycznie jest be :))), oczywiście nie w opór ale bez jakiś drastycznych ograniczeń , internet mamy od 7 lat w domu, i tez jest ok, wychowały się na normalne panny,a od 7 lat np. nie mamy telewizora w domu, nie są w żaden sposób uzależnione od żadnej z wyżej wymienionych rzeczy, wiedzą co ile i dlaczego warto czy nie warto, niczym się nie przejmuj, jak mi ktoś pitoli, że 24 na dobę spija każde słówko z usteczek swego dudusia to mnie pusty śmiech ogarnia... nie dajmy się zwariować, to jest zwyczajnie nienormalne, dziecko musi wiedzieć, że matka ma sprawy do załatwienia i obiad do ugotowania a poleżeć też ma prawo :))
    buziaki i do przodu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!
      Jaki super komentarz!
      Takie właśnie uwielbiam!I podejście takie też!
      Dzięki Ci moja droga!!!

      Usuń
  7. Popieram, nie ma co przesadzać!Chociaż mój Mały jeszcze za mały i nie za bardzo go Pepa interesuje... Potańczyć woli w rytm muzyczki jak go cierpliwie pod paszki trzymam albo szufladami potrzaskać;)Całusy dla Natanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mój też wolał...Haha ha ha;-)Ale się pozmieniało.
      Całuski i dla Was kochani!

      Usuń
  8. My dziekujemy za Kubusia Puchatka i Czerwonego Traktorka :) George jakos u nas nie bardzo ie podoba ale jedna bajke wytrzyma. Swinke Pepe musze sprobowac bo tego nie ogladalysmy.
    Ja tez mam rano czas zeby wypic kawe i ogarnac komputerowe sprawy bez wlazenia mi na rece:) i tez ogladamy max 3 h dziennie:) i tez mam wyrzuty sumienia bo mowilam ze moje to nie bedzie zadnej bajki ogladac:D ha ha ha:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha. Czyli jak zwykle też mamy podobnie:-P

      Usuń
  9. ja też myślałam, że bajki to samo zło, dopóki nie poznałam Elma :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi...
      Ciekawe na czym polega jego magia. Obstawiam, że ma charakter dziecka;-)

      Usuń
  10. U nas z bajek na dvd królują Teletubisie. A w zasadzie to słoneczko, które pojawia się na początku każdego odcinka. Mój Maluch siedzi roześmiany i macha do niego. A z bajek w tv najbardziej Maluchowi podoba się Elmo i ostatnio Duży Miś w niebieskim domu (największa hipnoza jest w momencie, kiedy pojawia się książyc, może mój Maluch będzie jakimś astronomem :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, o dużym misiu zapomniałam!Jak mogłam. Cuuudowny jest! Dużego misia to i ja wciągam;-)

      Usuń
    2. Też go lubię, ale jak tańczy w czasie piosenki z rozdziawioną gębą, to mnie wkurza :D

      Usuń
    3. Hihihihihi;-P
      Ale mnie rozbawiłaś. Że też ja nie zwróciłam jakoś uwagi na ten taniec;-P

      Usuń
    4. Dzisiaj wieczorem też się tym tańcem katowałam :) To jest ten z piosenki rozpoczynającej bajkę. Wkurza mnie, a jednak patrzę :D

      Usuń
  11. Dżordża Julo też lubi- a mnie wpienia:D
    Za to Elma kochamy WSZYSCY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Dżordża zwykle przesypiam bo inaczej wpienia i mnie;-)

      Usuń
  12. i ja byłam za tym,że moje dziecko bajek oglądać nie będzie!
    tiaaa.Tylko kiedyś trzeba zrobić obiad,posprzątać,odpocząć itd.a klocki ,kredki,książki potrafią się znudzić.I tak Elmo potrafił uspokoić,rybka MiniMini potrafiła rozmieszać,świnka Pepa pozwalała ubrać się rano do przedszkola.Dżordża też przerobiłyśmy.Teraz moja 2,5 latka przeskoczyła na wyższy level i ogląda NickJr :P
    Niektóre bajki na ogromny plus bo przewija się j.angielski. Dzieć nie kuma,że to angielski ale słówka zapamiętuje.Mel przeróżne rzeczy z bajki potrafi nazwać (po angiel.)a proszę wierzcie mi , że ogólnie z jej mową to hm...rówieśnicy mówią lepiej i więcej (jeśli chodzi o polski).I proszę mnie nie brać za nawiedzoną mamuśkę,że dzieciaka angielskim faszeruje.Nie,nie.Po prostu sama odpuściła MiniMini. A na NickJr lecą baje dla ciut już większych :)
    O przepraszam! Na minimini jeszcze ogląda "Marta mówi".Najbardziej bawi ją piosenka.
    Także tego...jeśli chodzi o bajki to jestem ZA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdy Nacio przeskoczy na wyższy level to i ja na czymś oko zawieszę, bo na razie to oglądanie tych bajek to istna męczarnia. Poza małymi wyjątkami...
      Ale mam też wrażenie, że im poziom wyższy, tym i niebezpieczniej się robi i uważać trzeba, aby na syf jakiś nie natrafić.

      Usuń
  13. taa ja teraz też jestem taka mądra i myślę podobnie jak Wy przed urodzeniem dzieci ale pewnie moje podejście szybko się zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha. Pod wieloma względami przypominasz mi mentalnie mnie samą;-)Sprzed narodzin Natanka;-)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Okazuje się, ze powinnyśmy założyć koło wielbicieli kreskówek;-)

      Usuń
  15. Ja z kazdym swoim dzieckiem nie moglam sie doczekac momentu, kiedy zaczna ogladac juz w koncu bajki!!: ):)
    Mieszkamy w US i mamy polski kanal z bajkami babytv. I oba moje maluchy go uwielbiaja.
    U nas bajek duzo bylo zawsze w domu ale mi tam mi z tym dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że taki autorytet myśli podobnie;-)W takim razie i ja postaram się te wyrzuty cholerne schować do kieszeni;-)

      Usuń
  16. Ja bym musiała za reklamy dziękowac, bo mój Mały bajek nie lubi... Za to na reklamach można Mu przebrac pampersa, obciąc paznokcie lub nakarmic, jak coś nie bardzo wchodzi. Dobrze, że są programy, na których jest więcej reklam niż programów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha! Czyli dobre to reklamy, bo spełniają swoje zadanie - przykuwają uwagę;-)

      Usuń
  17. a moje beztelewizorowe dziecko nie lubi bajek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nie lubiło...Do czasu;-)Hahahaha;-)Ściskam ciepło!

      Usuń
  18. Ja dziękuję za Boba Budowniczego, Sąsiadów i Pomysłowego Dobromira!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha;-P No i jak fajnie, że mamy tyle do dziękowania;-)

      Usuń

Ten blog jest moją własnością i to ja decyduję, co chcę na nim zamieszczać, dlatego Twój komentarz zostanie opublikowany, jeśli nie zawiera obraźliwych treści.